niedziela, 15 grudnia 2013

Mikołajkowo

Od stycznia Mati zaczął chodzić do szkoły i się zaczęło- wycieczki, kino, przedstawienia- oczywiście wszystko płatne. Do tego szkoła nie ma pieniędzy na sponsorowanie loterii mikołajkowej więc rodzice mieli przynieść coś od siebie. Ponieważ robię różne takie wzięłam się do roboty i zaniosłam spineczki, bransoletki, naszyjniczki (na zdjęciu poniżej) i masę kolczyków, których już nie uwieczniłam. To zawsze jest satysfakcja wiedzieć, że jakaś dziewczynka ucieszy się z wygranej bransoletki.
Do tego jeszcze była akcja wymiany ozdób bożonarodzeniowych z innymi krajami, więc splotłam wieniec z wikliny papierowej.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Dwa zaległe prezenty

Kolejna filcowa torebka w pięknym fuksjowym kolorze, zdjęcie go niestety dobrze nie oddaje. Tym razem z kotkiem dla chrześnicy Ewy.

Od dawna zabierałam się do tego koszyka. Projekt autorstwa Ani (kurs) ja tylko zmodyfikowałam wielkość niektórych części, żeby pasował do właścicielki- Kasi :) W moim ulubionym połączeniu kolorystycznym.


czwartek, 17 października 2013

Jeszcze trochę filcaków

Koniki i kotki, które jeszcze czekają na podklejenie spinek.

Konkursowa maskotka


Wspólne dzieło Matiego i moje. Do konkursu można przystąpić do jutra na:

sobota, 5 października 2013

Filcowe prezenty

Niedawno wróciliśmy z kolejnych urodzin koleżanki mojego synka. Patrycja dostała zestawik torebkę i portfelik w pięknym odcieniu różu z delikatnym nawiązaniem do jej ulubionej postaci- śpiącej królewny. Wcześniej nie szyłam torebki, ani portfela, więc nie są idealne, ale myślę, że niezłe jak na debiut ;)
W zeszłym tygodniu byliśmy u Wiktorii na 4 urodzinach. Dostała ręcznie przeze mnie uszytego konika- księżniczkę Celestię, rozpoznała, znaczy, że nie wyszło tak źle jak myślałam. Z konika jestem średnio zadowolona, ale najważniejsze, że podobał się nowej właścicielce. Na zdjęciu mój mały model z "cool" miną ;)

środa, 18 września 2013

Filcaki

Właściwie już straciłam nadzieję, że uda mi się doprowadzić komputer do ładu, więc po prostu działam jak mogę. Udało mi się przenieść zdjęcia i nawet trochę podedytować, więc mogę się pochwalić co ostatnio kombinuję. Nadal wszystko robię ręcznie, więc schodzi na tym masa czasu, ale podobają mi się efekty. Sporo ostatnio robię spineczek do włosów, kwiatki, koniki i postacie z bajek. Bardzo szybko znajdują nowe właścicielki, a mi fajnie się je robi. Poniżej część najnowszych wytworów (nie wszystkim zdążyłam zrobić zdjęcia przed oddaniem nowym właścicielkom). Robię jeszcze kilka innych rzeczy i jak jaśniewielmożnykomputer pozwoli wstawię zdjęcia.

Witam nowych obserwatorów :)

niedziela, 30 czerwca 2013

But dla Gosi

Baardzo zaległy but, który zrobiłam pod koniec ubiegłego roku, a wręczyłam w kwietniu. Jak bardzo często zrobiony z kursiku Ani (klik), but na wzór był inny, ale ten bardziej pasuje do Gośki:)