niedziela, 14 października 2012

Wózeczek dla Marzeny

Wcześniej zrobiłam już dwa wózeczki, ale z tego wreszcie jestem zadowolona, a to dzięki fantastycznemu kursikowi Ani. Ozdobiłam go zdobycznymi koronkami, ręcznie uszyłam kołderkę i podusię, a na nich położyłam własnoręcznie zrobionego (w prawdzie z formy, ale zawsze :) ) aniołka. Ogólnie, chociaż wydaje mi się, że coś jeszcze powinnam dodać do ozdoby, jestem dumna z tego wózeczka. Teraz pracuję nad czymś własnym- zainspirowanym pracami Ani, ale wymyślonego przeze mnie. Jeżeli się uda- na pewno się pochwalę.


sobota, 13 października 2012

Musujące serduszka i kulki, kulki, kulki...




Na podstawie przepisu, do którego podałam linka w poprzednim poście, przygotowałam sporo niebieściutkich serduszek i górę kulek dla Gosi. Przyniosła słoiczki po Nutelii i chyba po cebulkach- wyszorowane i z oklejonymi wieczkami wyglądają całkiem nieźle. Oczywiście materiał jest "artystycznie koślawy"- cóż szycie, a nawet cięcie idzie mi średnio. Serduszka pachną goździkowo, a kulki różanie- olejki eteryczne trochę kosztują, ale warto- zapach jest fantastyczny. W mieszkaniu nadal pachnie różami, chociaż kulki wyjechały już 3 dni temu!

piątek, 28 września 2012

Musujące kulki do kąpieli


Od niedawna pierwszy raz w życiu mam własną wannę! Wiem, że w tych czasach to nic niezwykłego, ale ja do tej pory nie miałam okazji brać kąpieli, więc wpadłam w szał zakupów i nawet zaczęłam wyrabiać własne kulki musujące!
Przepis znalazłam TU , ale z braku oliwy z oliwek użyłam oleju z pestek winogron- podobno jest dobry dla skóry. Wszystko się ładnie wymieszało i dobrze uformowało. Do różowych kulek dodałam olejku różanego i barwnika do jajek- ładnie barwi wodę. Zrobiłam jeszcze niebieściutkie serduszka o zapachu goździkowym- wodę barwią mocno, ale na szczęście nie zostaje kolor na skórze. Oczywiście niebieskie na życzenie MateuszaJ Synek mi pięknie pomagał w dodawaniu składników, więc nie mogło źle wyjść. Kiedy porobię zdjęcia niebieskim serduszkom na pewno wrzucę. Tutaj widzicie kulki urodzinowe dla Sylwii. Nawet ozdobiłam słoiczki- od dawna mnie korciło żeby zrobić coś z własnym „logo”. Oczywiście jak już okleiłam wieczka przyszło mi di głowy żeby je ozdobić haftem wstążeczkowym, ale cóż może następne.

czwartek, 27 września 2012

Moje najpiękniejsze dzieło:)

Jak widać mój synek jest urodzonym modelem, pozuje wspaniale, a w tle wózeczek według pomysłu Ani (link do kursu), jeszcze nie jest skończony, ale nabiera rumieńców.

sobota, 8 września 2012

Po przeprowadzce

Nie było mnie tu od dłuższego czasu i tym razem nie z lenistwa. Przeprowadziliśmy się, a wiadomo przy przeprowadzce roboty jest co niemiara. Teoretycznie niby już się ogarnęłam, ale w praktyce sporo rzeczy siedzi sobie jeszcze w pudłach i czeka na zmiłowanie. Oczywiście w trakcie przeprowadzki kilka rzeczy mi zginęło, niektóre spakowałam w co najmniej dziwne miejsca, kreatywne przybory w sumie układałam z sensem, ale kiedy się ma niecałe dwa dni na spakowanie nie wszystko robi się logicznie. Nowe mieszkanko bardzo mi się podoba. Jest w prawdzie mniejsze niż poprzednie, ale o dziwo wszystkie moje graty się pomieściły i zostało miejsce na nowe zabawki dla Matiego. Mój synek ma w prawdzie swój pokuj, ale zabawek ma całe góry i trudno to wszystko w jednym miejscu upchnąć. Wszystko przez to, że jestem chomikiem i zbieram dosłownie wszystko co mogłoby mi się ewentualnie przydać. Same szklane butelki, które zbierały dla mnie koleżanki ciężko imprezując po nocach (poświęcenie dla przyjaciół to praktycznie przyjemność- na pewno w tym wypadku ;) )zajęły dwa wielkie pudła. Zanim zdążyłam się dobrze rozpakować dostałam dwie reklamówy nowych butelek i słoiczków, więc gdyby mnie ktoś nie znał pomyślałby, że mam baardzo poważny problem z alkoholem. Większość butelek stoi doszorowana i czeka na ozdobienie, ale jakoś ciągle mam coś nowego do zrobienia i chyba sobie jeszcze poczekają. Na razie nie mam zdjęc nowych wytworów, ale już niedłógo będą nowe pudełeczka decoupage, butelki, koniki, serduszka, wisiorki z papieru itp. Mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać i komentować. Za wszystkie miłe słowa serdecznie dziękuję, jest mi bardzo miło, że zaglądacie i komentujecie, bo pisanie dla siebie jest fajne, ale tworzenie czegoś tylko dla siebie już nie do końca. Raz jeszcze wszystkim dziękuję szczególnie Ani za polecenie mojego bloga na swoim.

środa, 1 sierpnia 2012

z dawna obiecane... decoupage c.d.

 Kilka butelek z mojej kolekcji decoupage- większość to róże, ale na górze widać bratkową, nibieską butelkę.

 Zdecydowanie moja ulubiona butelka czerwone róże na czarnym tle, dodatki srebrne.
 Mały zestawik butelka + odnawiane pudełko (masa była przy nim roboty), lubię robić kolczyki z tymi różami, pierwszy raz użyłam ich na większej powieżchni i chyba wyszło nieźle :)

I na szarym końcu dzikie panterkowe pudełeczko.

Wiklina papierowa inaczej

 To moje dwa pierwsze pełnowymiarowe naszyjniki z wikliny papierowej, obficie zbrokatowane i polakierowane. Dodatkowo, żeby nie odfrunęły na wietrze, ozdobione szklanymi koralikami. Robię kilka innych, więc pewnie jak się zbiorę i sfotografuję wrzucę fotki :) Chociaż uwielbiam wszystko, co czerwone tym razem mój ulubiony to czarny, chyba go sobie zatrzymam ;)